PIĘCIOLECIE KIOSKU

Lista artystów współtworzących ostatnie lata działalności / the list of artists:

Michael Ackerman (US), Sebastian Buczek, Ada, Nina, Malina i Radek Bułtowicz, Brygida, Dariusz i Weronika Boruch, Krzysztof Burdziński, Robert Curgenven (AU), Elisabetta Consonni (IT), Marcin Dymiter, Ludomir Franczak, Magdalena Franczak, Michał Fronk, Fundacja Archeologia Fotografii, Łukasz Głowacki, Ewelina Jeziorska, Kazimierz Kasprzak, Henryk Kuś, Robert Kuśmirowski, Jarosław Koziara, Weronika Lewandowska, Łodygi, Motto Publications (DE), Flora Nastaj, Agnieszka Obszańska, Daniel Odija, Maciej Pałka, Jakub Pieleszek, Zbigniew Sobczuk, Kamil Stańczak, Attila Stark (HU), Marian Stępak, Magdalena Szubielska, Mariusz Tarkawian, Benjamin Verdonck (B), Janina Węgrzynowska, Adam Witkowski, Ania Witkowska, Jaśmina Wójcik, Honza Zamojski, Ola Zińczuk




Kiosk ze sztuką działa już piaty rok. W tym czasie zaprezentowaliśmy ponad 40 artystów z całego świata, a Kiosk był galerią sztuki, księgarnią z publikacjami artystycznymi, gablotą kolekcjonerską, a nawet mieszkaniem dla pięcioosobowej rodziny. Zaproponowaliśmy kilka cykli sytuujących się na pograniczu sztuk wizualnych – od prezentacji artystów w formie wystaw, poprzez oddanie Kiosku we władanie lokalnych kolekcjonerów – po akcje w obrębie dzielnicy, dla których budynek stał się centrum dowodzenia. Kilkakrotnie też, za sprawą artystów dźwiękowych, Kiosk zamienił się w stację nadawczą. Niezwykle ważnym elementem stała się współpraca z lokalną społecznością – ludźmi tworzącymi dzielnicę Węglin. To oni stali się motorem działań m.in. Kiosku Kolekcjonerów i projektu Nowy Dom.

W piątym roku pragniemy podziękować wszystkim, którzy z nami współpracowali i jednocześnie zadać otwarte pytanie – co dalej? Jak powinna wyglądać przyszłość Kiosku? Czy nadal powinien być miejscem prezentacji artystów, czy może lokalnym centrum aktywności, jak ma to miejsce w podobnych lokalizacjach na Litwie, w Niemczech, czy w Mołdawii? A może są jakieś inne drogi?

Zapraszamy do dyskusji podczas otwarcia wystawy i okresu jej trwania.

Kiosk with art has been running fifth year. At that time, we presented more than 40 artists from around the world, and the kiosk was an art gallery, a bookshop with artbooks, display case for collectors, and even apartment for a family of five. We proposed several cycles on the border of visual arts, sound and actionism, also giving away the Kiosk to local community.

In the fifth year, we would like to thank everyone who worked with us and at the same time ask an open question – what next? What should be the future of Kiosk? Should it still be be a place for the presentation of arts, or maybe the local hub of activity, as it is in similar locations in Lithuania, Germany or in Moldova? Or are there any other ways?

MACIEJ PAŁKA

W ramach Kiosku lubelskiego w listopadzie gościmy Macieja Pałkę, muzyka, ilustratora, twórcę gier komputerowych i powieści graficznych oraz animatora kultury komiksowej. Maciej w Kiosku prezentuje wystawę zinów i zachęca mieszkańców Węglina do tworzenia komiksów. 

Wystawa zinów komiksowych jest zabiegiem powrotu do pierwotnej funkcji kiosku jako stoiska z prasą. Tym razem nie z wydaniami masowymi lecz limitowanymi, nie z edycją regularną lecz akcydensową, nie z towarem popularnym lecz z ulotnym uchwyceniem artystycznego gestu. Kiosk zmienia się w czytelnię półprofesjonalnych i amatorskich mikrowydawnictw stanowiąc przygotowanie do późniejszych warsztatów z mieszkańcami.

Kuratorka – Agata Will





fot. Ludomir Franczak

FLORENTYNA NASTAJ

W październiku w „Kiosku lubelskim” zagościła Florentyna Nastaj, która przygotowuje wystawę stworków, nad którymi pracuje już od wielu lat. Artystka zaproponuje mieszkańcom Węglina stworzenie potworka „Węglinka”, który być może stanie się maskotką dzielnicy.

Głównym celem rezydencji w Kiosku lubelskim jest przeprowadzenie wśród mieszkańców dzielnicy lokalnego referendum, w którym wyrażą oni opinię na temat sympatii względem kandydatów na stworka – symbolicznego reprezentanta dzielnicy Węglin. Postaci kandydatów (wygląd, imiona i krótka ich historia) będą prezentowane w Kiosku ze sztuką od początku października.

Kuratorka – Agata Will





Fot. Anna Jurak

MICHAŁ FRONK

Efekty rezydencji Michała Fronka w Kiosku ze Sztuką. W trakcie spacerów architektonicznych i warsztatów z mieszkańcami oraz działań samego artysty, powstała wystawa podsumowująca miesiąc działań.
Kuratorka – Agata Will





fot. Jacek Świerczyński

KIOSK LUBELSKI

Od września do grudnia Kiosk ze sztuką stanie się miejscem współuczestnictwa i współdziałania lubelskich artystów i mieszkańców Węglina, którzy wspólnie będą odkrywać dzielnicę, dzięki technikom i metodom pracy, jakie zaoferują im nowi goście Kiosku. Kiosk stanie się warsztatem pracy artystów lubelskich i swoistym laboratorium społeczno-kulturalnym, gdzie artysta staje się słuchaczem, badaczem dzielnicy i jej mieszkańców, a mieszkańcy Węglina stają się inspiratorami do nowych działań artystycznych i kreatorami otaczającej ich rzeczywistości.
Kuratorka – Agata Will.

DZIELNI Z DZIELNI

10/09/2015, godz. 18:00

video

Już wkrótce! Nadejdą! Pojawią się i oczywiście zwyciężą – DZIELNI z DZIELNI!
Drużyna superbohaterek i Kuba pojawią się na ekranie DDK „Węglin”!
Zapraszamy na premierę filmu „Dzielni z Dzielni” zrealizowanego w trakcie warsztatów w Dzielnicowym Domu Kultury „Węglin” w ramach działań Nowych w sąsiedztwie, rodziny rezydującej od kwietnia w Kiosku ze sztuką.

Prowadzenie warsztatów i zdjęcia – Radek Bułtowicz
Dzielni z Dzielni: Aleksandra Baranowska, Jakub Smarzak, Julia Smarzak, Bianka Staniak, Iga Walencik
Opieka artystyczna i Czarny Baran – Radek Bułtowicz
Montaż – Grzegorz Ignaciuk

Nowi w sąsiedztwie to nieustający performance pięcioosobowej rodziny – Magdy Szubielskiej (Mama), Radosława Bułtowicza (Tata) oraz ich trzech córek: bliźniaczek Ady i Niny (4 lata), oraz Maliny (prawie 1 rok). Na początku kwietnia cała rodzina wprowadziła się do Kiosku ze sztuką sprawnie zapełniając przestrzeń prywatnymi rzeczami: sofą, ekspresem do kawy, ubraniami, pieluchami, rysunkami, kocami, dywanikiem, lampką, radiem (działającym przez całą dobę), filiżankami, książkami, kłębkami wełny, kwiatami, portretami rodzinnymi i wszystkimi innymi rzeczami, które uznali za odpowiednie, aby zabrać ze sobą na ten, trwający 5 miesięcy, biwak.

PORTRET SOCJOLOGICZNY

Nowi w sąsiedztwie przedstawiają „Portret socjologiczny węglinian”. Zapraszamy do Kiosku ze sztuką na wystawę fotografii.

18.07-31.08.2015

Radek Bułtowicz podjął nieśmiałą próbę sportretowania mieszkańców Węglina. Przyświecała mu chęć przedstawienia zarówno różnorodności, jak i zbieżnych cech mieszkańców dzielnicy. Dzięki tej wystawie Kiosk ze sztuką ma być symbolicznie oddany w ich ręce.




WERNISAŻ BADZIEWIAKÓW

30.05.2015r. 11:30

Nowi w sąsiedztwie zapraszają na wystawę w Kiosku ze sztuką, w formie ołtarzyka, wykonaną z zabawek i słodyczy, stworzoną przez dzieci, nie tylko dla dzieci. Autorzy: Ada, Nina Bułtowicz oraz Magda Szubielska i Radek Bułtowicz.



fot. R.Bułtowicz


Czym są badziewiaki? Ada i Nina, poproszone o wyjaśnienie tego, czym są owe badziewiaki, mówią: „to jest coś słodkiego i badziewiakowego, np. czekoladka w kształcie księżniczki; takie coś, co my lubimy, a wy na to mówicie badziewiaki, np. królowa Elza i księżniczka Anna; wychodzą też czasami z jajka niespodzianki”.

MIESZKANIE POEZJI W KIOSKU

"Marzenia o domku własnym, choćby bardzo ciasnym" – spotkanie dla dzieci i rodziców z poezją w tle.
W Kiosku ze sztuką odbyło się prawdopodobnie najmniejsze Mieszkanie Poezji na świecie. Nowi w sąsiedztwie przeczytali dzieciom i ich rodzicom „O malarzu rudym jak cegła” Janusza Stannego, jednocześnie sprawdzając, ile osób pomieści ich tymczasowe mieszkanie. Kiosk pomieścił jednorazowo 9 zasłuchanych dzieci i Magdę, która odczytała im historię malarza. Następnie uzbrojone w kredy dzieci rysowały na okolicznych chodnikach domki dla malarza.




fot. R.Bułtowicz

PIKNIK W STYLU ANGIELSKIM

08.05.15, godz. 16.00-19.00
Dzielnicowy Dom Kultury „Węglin”, ul. Judyma 2a
wstęp wolny


Jeśli szukasz alternatywy dla grillowanej kiełbasy, masz chęć spędzić czas w rodzinnym gronie przy dobrej muzyce, a na koniec, po obowiązkowej herbacie, stworzyć owocowo-warzywną mandalę, to Nowi w sąsiedztwie zapraszają na trawnik koło Kiosku ze sztuką. Prosimy zabrać kocyk i koszyk ze smakołykami. Piknik odbywa się w ramach realizacji "Ciasny, ale własny" w Kiosku ze sztuką.

CIASNY ALE WŁASNY

Nowi w sąsiedztwie to nieustający performance pięcioosobowej rodziny – Magdy Szubielskiej (Mama), Radosława Bułtowicza (Tata), oraz ich trzech córek: bliźniaczek Ady i Niny (4 lata), oraz Maliny (prawie 1 rok). Na początku kwietnia cała rodzina wprowadziła się do Kiosku ze sztuką sprawnie zapełniając przestrzeń prywatnymi rzeczami: sofą, ekspresem do kawy, ubraniami, pieluchami, rysunkami, kocami, dywanikiem, lampką, radiem (działającym przez całą dobę), filiżankami, książkami, kłębkami wełny, kwiatami, portretami rodzinnymi i wszystkimi innymi rzeczami, które uznali za odpowiednie, aby zabrać ze sobą na ten, trwający 5 miesięcy, biwak. W dobie kredytów we frankach szwajcarskich i drogich nieruchomości własny kiosk o powierzchni 5 m² wydaje się być łakomym kąskiem dla wielodzietnej rodziny. Szczególnie, że zbliża się lato i mieszkanie w kiosku przypomina biwak na działce. W dodatku w koło rośnie trawa, po której może poraczkować Malina (o ile sąsiedzi powstrzymają swoje psy przed zaznaczaniem terenu), a wraz z nowymi mieszkańcami pojawiają się bratki.



Działanie rodzinne ma w sztuce długie tradycje – od akcji lekko opresyjnych i eksperymentów duetu Kwiek/Kulik, do niczym nieskrępowanej radości płynącej ze wspólnego działania, jak w przypadku matki wspinającej się na drzewa na spacerach z dziećmi, które działania te dokumentują (Cecylia Malik). W obecności dzieci nagle poważnie brzmiące słowo SZTUKA zyskuje dodatkowego wymiaru. Spuszcza powietrze ze zbyt ciężkich gestów, przyjaźnie usposabia odbiorców i działa w sposób przez nas nieoczekiwany – trafia swoją energią prosto w serce. Z jednej strony gest wprowadzenia się do mikroskopijnej przestrzeni kiosku przez pięcioosobową rodzinę wydaje się aktem desperacji. Blaszana buda, wystawiająca na widok publiczny (pomimo zamontowanych zasłonek) cały dobytek i mieszkańców, wydaje się być ostatnim miejscem, do którego ktokolwiek chciałby się wprowadzić. Z drugiej nieustający klimat pikniku i niespodziewane pojawianie się i znikanie całej piątki nadaje całości działań elementu zaskoczenia. Oto ktoś wprowadził się do kiosku, w którym dotąd prezentowano sztukę, zasiedlił go, udomowił, po czym zniknął. Jednak rodzina pojawia się od czasu do czasu – wizytuje swoje włości, spędza czas wolny. Wprowadza się, ale odczarowuje nawet ten gest, traktując swoje pomieszkiwanie jako zabawę. O dziwo najpoważniej całość traktują dzieci. Ada nalega na spanie w kiosku, rozdaje ulotki w sąsiedztwie – wyraźnie przedstawia się jako nowa mieszkanka. Podobnie Nina. Malina zaś raczkuje wokoło.


Sztuka uprawiana w ten sposób przypomina działanie kolektywów artystycznych. Jest z jednej strony akcjonizmem rodem z Fluxusa, z drugiej niczym nieskrępowanym działaniem na pograniczu życia, performance i klasycznej wystawy. Już sam budynek Kiosku ze sztuką jest dość specyficznym miejscem prezentacji sztuki współczesnej. Poszerzony o kontekst działania kolektywnego, wręcz rodzinnego, skutecznie zaciera granice pomiędzy tym co przedstawione i rzeczywiste. Jak mamy rozumieć gest „zamieszkania w kiosku”? Sam podtytuł wyjaśnia wiele – Ciasne, ale własne. Z jednej strony każe zastanowić się nad kondycją współczesnej rodziny szukającej miejsca do życia, z drugiej na plan pierwszy wysuwa jednak wartość podstawową – płynąca z bycia razem, wspólnego działania, czy po prostu zabawy. Prawdą jest, że Nowi w sąsiedztwie to działanie lekko prowokacyjne – pod szyldem sztuki współczesnej pokazujemy swoje życie osobiste, jak zrobiła to Tracy Emin eksponując w Tate Gallery własne łóżko przeniesione 1:1 z całym bałaganem, który temu towarzyszył. Jako widzowie możemy bezkarnie potowarzyszyć pięcioosobowej rodzinie w ich życiu – zajrzeć przez okno w kiosku, pogadać, wziąć udział w pikniku. Nagle, uczestnicząc w „projekcie artystycznym” łapiemy się na tym, że tak naprawdę nie różni się on wiele od naszej codzienności. Ale czy na pewno? Mimo wszystko mamy tu do czynienia z pewną aranżacją przestrzeni, z zaplanowanym działaniem skierowanym do odbiorców, którymi są mieszkańcy dzielnicy. Jest to jednak na tyle autentyczne i bliskie każdej rodzinie, że skutecznie niweluje granicę pomiędzy twórcą, a widzem. Sztuka zatem wychodzi już nie tylko w przestrzeń publiczną, ale zagląda do prywatnej. Proste, codzienne gesty nabierają znaczenia, większego ciężaru. Stają się komunikatem, który z jednej strony każe nam cieszyć się z tego co mamy (Ciasne ale własne), z drugiej stawia na pierwszym planie kolektywne, rodzinne działanie – sadzenie bratków, rysowanie, wspólne bycie ze sobą – rzeczy o których zdajemy się nie pamiętać egzystując w wirtualnej rzeczywistości.



NOWI W SĄSIEDZTWIE


Oto przed nami pięcioosobowa rodzina, która jako pierwsza zacznie działać wokół Kiosku ze sztuką. W swoich działaniach będą potrzebować pomocy od mieszkańców dzielnicy. Mam nadzieję, że włączą się Państwo w ten projekt z podobnym zaangażowaniem, jak miało to miejsce w Nowym Domu.


NOWI W SĄSIEDZTWIE

Dzień dobry, jesteśmy nowi w sąsiedztwie. Przez jakiś czas będziemy rezydować w Kiosku ze sztuką przy DDK „Węglin”. Do kiosku ciągnęło nas od dawna. To taka nasza rodzinna tradycja.

Magda (35 lat, matka): „Moja babcia przez wiele lat pracowała w kiosku na ulicy Koszalińskiej w Słupsku. Jako mała dziewczynka uwielbiałam tam z nią przesiadywać. Przekładałam przedmioty na wystawie, segregowałam monety. Długo nie mogłam zrozumieć jednej rzeczy – dlaczego kupujący daje jeden pieniążek, a babcia wydaje całą garść. Do kiosku przychodziło mnóstwo ludzi, nie tylko po zapałki, ołówki czy bruliony. Często zachodzili tylko po to, by porozmawiać czy wymienić sąsiedzkie dzień dobry. Ciekawe, czy ten kiosk nadal tam stoi?”

Radek (36 lat, ojciec): „Dziadek Zdzicho prowadził fotograficzne atelier w wiejskiej chałupie w Piszczacu. Ludzie walili tam jak do kiosku.”

Nina (4 i pół roku, córka): „Jak dorosnę, to może zostanę kioskarką, to będę mogła cały dzień przeglądać gazety i jeść lizaki”.

Ada (4 i pół roku, córka): „Jestem taka roztargniona, chyba mogłam nie zauważyć, że mamy mieszkać w tym kiosku”.

Malina (8 miesięcy, córka): „Ba-baa-ada-da-ta-taa”. Kiosk ze sztuką. Zachodźcie do nas do Kiosku. Zapraszamy!

WYNIKI KONKURSU

Jury w składzie:
Ludomir Franczak,
Sławomir Księżniak,
Marta Kurowska,
Mateusz Nowak,
Waldemar Tatarczuk

podjęło decyzję!

Każda z propozycji była inna i na swój sposób ciekawa. Wreszcie postanowiliśmy podzielić czas do końca roku na dwa okresy i każdy z nich oddać komu innemu. W pierwszym okresie w Kiosku rezydować będą Magda Szubielska z Radkiem Bułtowiczem i ich trójką dzieci: Adą, Niną i Maliną. W drugim okresie (od września) działać zaczyna Agata Will wraz ze swoją ekipa artystów.

KONKURS!KONKURS!KONKURS!


Ogłaszamy konkurs na program Kiosku ze sztuką na rok 2015. Propozycje można składać do końca lutego. Szczegóły TUTAJ



Instalacja Agnieszki Obszańskiej w Kiosku ze sztuką

Agnieszka Obszańska – PATAGONIA
instalacja dźwiękowa, wystawa potrwa do 28.01.2015 



5 tysięcy przejechanych kilometrów. Lodowce, góry i jeziora, wiatr i deszcz. I pampa, oddzielny rozdział. Wielkie nic. Surowo i pusto. Dla zbombardowanego bodźcami mózgu, to jak przejechanie papierem ściernym. Pierwsze 12 godzin w autobusie – po drodze jeden dom, jeden pies (bez domu), jeden mijający samochód, jedna stacja benzynowa. Niebo zlewa się z horyzontem, dźwięk wiatru z dźwiękiem morza. Wiatr jedyny pewny towarzysz, ustawia czasoprzestrzeń. W pionie. W poziomie. W drodze. Tyle.

utwór online:
https://soundcloud.com/ddk-weglin/patagonia-by-agnieszka-obszanska